What time is it? Czyli nauka zegara po angielsku.

Kilka dni temu, przerabiałam ze swoją klasą temat „What time is it” Pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi pomysłami. Sądzę, że każdy z Was wcześniej czy później stanie przed wyzwaniem nauki godzin. Nie jest to prosta sprawa, tym bardziej, że większość dzieci używa zegarów cyfrowych, a analogowe to „czarna magia”. Serio 🙂

Z drugiej strony wcale się nie dziwie… laptopy, telefony, autobusy – wszędzie zegary cyfrowe. 

Pierwsze co pomyślałam przygotowując się do lekcji, to … muszę wyciąć zegar z kartonu. Zrobię wskazówki i postaram się wytłumaczyć co i jak. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Radzę Wam wydrukować zegar na bloku technicznym A3 – bardziej czytelny. 

Później przeszłam do teorii – past, to, half, pm, am itd. 

Jednak stwierdziłam, że trzeba wykorzystać dzisiejsze możliwości technologiczne i proszę bardzo – jest! Aplikacja z ruchomym zegarem.

Super sprawa – zegar można dostosować do siebie – zmieniać kolory, formaty 12H/24H i wygląd wskazówek. Ma też opcję – losowych godzin. Przyda się do ćwiczenia w klasie – tym bardziej jeśli w Waszych salach są projektory. Wskazówki można przesuwać też za pomocą myszki. Szczerze polecam!

Link do aplikacji https://www.visnos.com/demos/clock

Oczywiście teorie, trzeba podeprzeć praktyką. Dlatego dzielę się z Wami moimi pomocami. 

Pierwsze zadanie to układanka – dopasowywanie godzin do tekstu. Możecie wydrukować, rozciąć zegary od zdań i rozdać na pare/grupę.

Kolejna rzecz to zabawa „I have, who has?”  Rozdajemy karty losowo naszym uczniom, chętna osoba rozpoczyna grę, zadając pytanie I have …. who has …? Osoba z kolejną godziną dokłada swoją kartę i zadaje pytanie – I have …. who has …? Gramy do momentu skończenia się kart. 

Nie będę ukrywać, że jestem fanką demotywatorów, stąd też motyw demotów na zajęciach musi być 🙂

Link do aplikacji https://imgflip.com/memegenerator/132322860/What-time-is-it

Fajna strona do tworzenia własnych tekstów. Z resztą sami spróbujcie. Dzieciaki uwielbiają, jak pokazujemy, że my też „ogarniamy” internet.

Na deser gra utrwalająca – kaboom.

Zazwyczaj zapraszam dzieci do koła, wszyscy siedzimy na dywanie. Przygotowałam zalaminowane cukierki z godzinami. Cukierki możemy włożyć do torebki prezentowej. Po kolei każdy wyciąga jeden cukierek nazywając godziny. Jeden cukierek to jeden punku. Jeśli ktoś wyciągnie cukierek z napisem kaboom, oddaje pozostałe cukierki, tym samym tracąc wcześniejsze punkty.

Gdybyście chcieli jeszcze z Waszymi dziećmi poćwiczyć pisanie godzin, proponuję ten generator 

https://themathworksheetsite.com/telling_time.html

A jeśli chcecie w szybki sposób stworzyć karty pracy – domino, bingo, memory, matching, dorysowywanie wskazówek. Ten generator Wam to umożliwi. Wszystko jest gotowe do druku w formacie pdf. https://www.senteacher.org/printables/Mathematics/17/DrawClockHandsTimeWorksheet.html

Wiadomo, w naszym zawodzie musimy sobie ułatwiać życie.

Chcesz otrzymać materiały –> zostaw komentarz.

Czas na mnie 🙂

What time is it? Czyli nauka zegara po angielsku.

85 myśli na “What time is it? Czyli nauka zegara po angielsku.

  1. Tak, schody zaczynają się gdy zauważamy, że większość dzieci w klasie nie ogarnęła zegara na lekcjach matematyki, a na angielskim mają nazywać godziny, elektroniczny pół biedy, ale wskazówkowy, prawie dramat. Trzeba ćwiczeń, dziękuję za pomysły!

  2. Bardzo ciekawe materiały:) moim uczniom spodobają się na pewno cukierki- uwielbiają grę kaboom, ale w takim wydaniu jeszcze nie grali:)

  3. Super materiały. Ja też zaczynam od wyjaśnienia zegara analogowego i korzystam z tym generatorów. Mam też domino z kodami qr ale nie mogę się podzielić bo to z bloga, który już nie istnieje. Zalaminowane zestawy służą już któryś rok i robią furorę. Polecam też karty pracy z kodami qr. Sczytuja z kodu godzinę słownie i mają zapisać liczbami oraz zaznaczyć na zegarach. Świetna zabawa. Nie korzystałam do tej pory z „who has…” z zegarami, więc chętnie bym przygarnela gotowce 🙂

    1. Aga, ja również korzystam często z kodów qr. Fajna sprawa, tym bardziej, że dzieci uwielbiają używać telefonów – i to jeszcze legalnie na lekcji 🙂

  4. Brawo! Proste rozwiązania a efekt 'WoW'. To co lubię- dzieciaki tak dobrze się bawią, że zapominają, że się uczą 🙂

  5. Super materiały. Podczas zajęć z konwersacji z maluchami będą niezastąpione. I ćwiczenie takich fajnych form „I have… who has?”

    1. Karina, zgadzam się z Tobą, że dyslektycy mają z tym problem, ale myślę, że prędzej czy później nauczą się 🙂

  6. Takich materiałów nigdy za wiele. Są wspaniałe. Bardzo dziękuję za możliwość skorzystania.

  7. Witam serdecznie, pomysły i materiały świetne 😀 Choć jestem germanistką, chciałabym skorzystać z pozostałych Pani pomysłów jak: Kaboom, dopasowywania czy też ja mam – kto ma. Czy mogłabym otrzymać te materiały z możliwością edycji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry